Autor: Michał Kowalski
21 Cze, 2016

Kiedy zakończyć przyjęcie weselne?

Kiedy zakończyć przyjęcie weselne?

Tekst, który właśnie czytasz jest kontynuacją poprzedniego artykułu ‘O której godzinie rozpocząć przyjęcie weselne?’. Ustaliliśmy w nim, że pora rozpoczęcia przyjęcia weselnego rzutuje na późniejsze wydarzenia.

O ile godzina, w której następuje początek wesela jest istotna z punktu widzenia udanej zabawy to godzina zakończenia wesela ma ogromny wpływ na to jak Twoja uroczystość będzie wspominana.

Idealne zakończenie wesela

Wesela na ogół kończą się na dwa sposoby. Możesz zakończyć wesele podejmując konkretną decyzją, o której kończymy się bawić. Możesz również czekać, aż wszyscy goście będą zbyt znudzeni (no bo ile można imprezować?) lub zmęczeni aby się bawić dalej.

Wyobraź sobie dwie sytuacje.

 

Zakończenie wesela nr 1

Przez całe przyjęcia trwa niesamowita feta. Wszyscy tańczą i śpiewają. Absolutne szaleństwo…

Jednak absolutne szaleństwo ma to do siebie, że nie może trwać wiecznie (jeżeli Twój dj na wesele twierdzi inaczej to zmień dja, jego wspólnika wodzireja również).

W pewnym momencie goście zaczynają odczuwać zmęczenie i alkohol. Powoli zaczynają opuszczać salę. Ty jednak chcesz aby każdy ‘wybawił się na całego’, nic z tym nie robisz i… skazujesz swoje wesele na wykrwawienie się i śmierć w marnym stylu.

Coraz więcej gości opuszcza lokal (‘efekt kuli śniegowej’ działa także w przypadku wychodzących z przyjęcia gości weselnych). Cześć o własnych siłach, część z pomocą innych. Atmosfera gęstnieje i robi się coraz cięższa. Ty stoisz pośrodku i przyglądasz się pustoszejącej sali.

Co najmniej mało przyjemna wizja zakończenia jednego z ciekawszych dni w Twoim życiu.

 

Zakończenie wesela nr 2

Przez całe przyjęcia trwa niesamowita feta. Wszyscy tańczą i śpiewają. Absolutne szaleństwo…

Jednak absolutne szaleństwo ma to do siebie, że nie może trwać wiecznie (jeżeli Twój dj na wesele twierdzi inaczej to zmień dja, jego wspólnika wodzireja również).

W pewnym momencie goście zaczynają odczuwać zmęczenie i alkohol. Powoli zaczynają opuszczać salę. Ty to jednak zauważasz i kontrolujesz. Kiedy częstotliwość wychodzenia gości przybiera lekko na sile Ty prosisz wodzireja aby ogłosił, że za godzinę kończy się przyjęcie weselne.

Do gości dociera, że to wspaniałe przyjęcie niedługo się skończy. Goście, którzy mieli właśnie opuszczać salę decydują się pozostać do końca, skoro pozostała już tylko godzina. Wszyscy ruszają więc tłumnie na parkiet.

Za godzinę, przy pełnym parkiecie i Wami pośrodku najbliższych, Wodzirej ogłasza koniec przyjęcia. Na koniec jeszcze raz wszyscy wspólnie śpiewają Wam Sto lat. Nieco zmęczeni ale podekscytowani świetną zabawą goście dziękują Wam za znakomite przyjęcie. Część z nich żąda więcej! Dlaczego już?! Jeszcze tylko pół godzinki! Bla, bla, bla..

 

I o to właśnie chodzi – o lekki niedosyt.

To absolutnie kluczowa sprawa aby Twoje przyjęcie weselne przeszło do historii jako kultowe i legendarne wśród grona Twojej rodziny i przyjaciół.

Podczas koncertów, wystąpień publicznych czy skeczy kabaretowych kładzie się duży nacisk na zakończenie. To zakończenie najbardziej zapada w pamięć i ma największy wpływ na zapamiętanie całości wydarzenia.

Artyści występujący na scenie starają się zawsze kończyć występ kiedy jest szczytowy poziom energii wśród publiczności. Jak to?! Już koniec?! Przecież tak świetnie się bawiłem!

Publiczność pozostawiona z lekkim niedosytem zechce przyjść na kolejny koncert i będzie opowiadała o nim w samych superlatywach. Wyobraź sobie co publiczność opowiadałaby gdyby zespół grał do momentu, aż wszyscy pod sceną byliby zbyt zmęczeni i znudzeni (no bo ile można bawić się na koncercie?) i sobie po prostu poszli?

Warto to przełożyć na Twoje przyjęcie weselne. Oczywiście goście weselni nie przyjdą na Twoje kolejne wesele (a przynajmniej nie życzę Ci tego;)). Ale w kwestii wspomnień to nawet lepiej. Jeśli wesele było rewelacyjne to już nic tego nie zmieni i tak pozostanie zapamiętane przez wszystkich do końca życia.

 

To jakieś metafizyczne pierdoły

Na koniec słowo wyjaśnienia. Ktoś może pomyśleć (zwłaszcza umysły ścisłe), że to takie metafizyczne skomlenie dja, który chce wcześniej skończyć pracę. Nic bardziej mylnego. Za dodatkowe godziny mamy dodatkowe pieniądze. Jak każdy lubię zarabiać, a dodatkowo mam szczęście, które ma niewielu – wykonuję pracę, którą lubię. Nie odbieraj tego tekstu jako walka o swoje interesy, tylko jak dobrą radę człowieka, który na weselu jest jakieś kilkadziesiąt razy rocznie

Organizujesz przyjęcie i potrzebujesz porady eksperta?

ZADZWOŃ LUB NAPISZ DO NAS